Płatności bezpośrednie
Ciężkie czasy przyszły dla tych, którzy do tej pory czerpali z dwóch źródeł…
Rolnicy-renciści, którzy będąc na rencie pobierali unijne dopłaty muszą się liczyć z konsekwencjami.
Sprawa wyszła na jaw, kiedy to zaczęły się kontrole rolników. KRUS sprawdzał, czy rolnicy-renciści nie łamią prawa. Bowiem, będąc na rencie nie wolno im prowadzić działalności rolniczej, a także pobierać dopłat obszarowych. Gospodarstwa takie winny zostać przekazane innym użytkownikom. KRUS porównując listy rolników-rencistwów z listą osób pobierających dopłaty, otrzymaną od ARiMR doszukała się, iż wiele nazwisk występuje na obu zestawieniach. Sytuacja jest o tyle poważna, że niektórzy rolnicy będą musieli zwrócić pieniądze za okres ostatnich 5 lat. Jedynym ratunkiem zdają się być oświadczenia zainteresowanych. W najgorszym wypadku kwota do zwrotu to aż 50 tysięcy złotych. Rolnicy tłumaczą się niedoinformowaniem, niewiedzą. Zdaniem urzędników natomiast, dopuścili się tego z premedytacją, a dyktowała nimi zachłanność. Jeżeli faktycznie doszło do naruszenia prawa, rolnicy nie mają co liczyć na pomoc ze strony izb rolniczych. Pieniądze muszą zostać zwrócone. Ponadto zdaniem prawników, KRUS ma prawo domagać się także zwrotu pieniędzy za okres, kiedy będą trwały kontrole prawidłowości wypłat.
Niestety niewiedza i brak znajomości prawa nie zwalnia nas z jego przestrzegania. Jedynie pisemne potwierdzenie, iż „poszkodowani" zostali świadomie wprowadzeni w błąd mogłoby uratować sytuację.
KŻ
Portal Rolniczy Agror

