Płatności bezpośrednie
Rolnicy, którzy w wyniku tegorocznych ulew i powodzi stracili uprawy na swoich polach, nie muszą się martwić utratą dopłat bezpośrednich.
Rolnikom teoretycznie groziła utrata dopłat, gdyż stan faktyczny po przejściu nawałnicy różni się od tego zapisanego we wniosku o dopłaty. Jednak powodzie są klasyfikowane jako tzw. nadzwyczajne okoliczności. W tym przypadku dopłaty nie są odbierane.
Podczas składania wniosków o dopłaty, rolnicy informowali ARiMR o liczbie hektarów obsianych zbożem, powierzchni zajętej przez łąki, pastwiska, buraki cukrowe, warzywa, owoce i inne uprawy. Jednak po gwałtownych ulewach czy gradobiciach duża część gruntów i upraw uległa zniszczeniu. Rolnik, który stwierdzi szkody w swoim gospodarstwie, musi najpóźniej 10 dni po ustąpieniu wody (bądź wystąpieniu ulewy czy gradobicia) dostarczyć do biura powiatowego ARiMR dokumenty potwierdzające wystąpienie strat na jego gruntach. Taki wniosek dodatkowo musi być poparty protokołem z oszacowania szkód, który (na wniosek rolnika) przygotowuje komisja utworzona przez wojewodę. Po złożeniu kompletu dokumentów, gospodarz może być już spokojny o wypłatę swoich pieniędzy.
Portal Rolniczy Agror - www.agror.pl
Data publikacji w serwisie: 2009-07-07
Strony: 1
Reklama


