Ekologia

Stworzone przez Transition Technologies oprogramowanie przeznaczone do sterowania kotłami energetycznymi w elektrowniach pozwala poprawić efektywność wytwarzania energii oraz zredukować emisję szkodliwych substancji do atmosfery.



Optymalizator Immunologiczny SILOII to program, który analizuje szereg parametrów, obserwowanych podczas procesu spalania, takich jak np. temperatura, wilgotność, skład spalin, a następnie decyduje, w jaki sposób należy zmienić warunki spalania, by uzyskiwać jak najwyższą wydajność kotła energetycznego, a równocześnie ograniczać ilość powstających w tym procesie tlenku węgla czy tlenków azotu.

Istotą działania SILOII jest to, że jest to proces automatyczny. Zasady jego działania wzorowane były na systemach immunologicznych organizmów żywych - które rozpoznają symptomy choroby, a następnie natychmiast podejmują działania, by im przeciwdziałać. Olbrzymią zaletą tego oprogramowania jest to, że system sam się uczy - potrafi po pierwsze rozpoznać specyfikę działania konkretnego urządzenia, które obsługuje i do niej dostosować podejmowane działania, po drugie odpowiednio reagować w momencie, gdy zmianie ulegają czynniki zewnętrzne. Na to, jak kształtują się procesy produkcji energii cieplnej i elektrycznej wpływ mają przeróżne elementy - od pogody i temperatury na zewnątrz poczynając, poprzez jakość i parametry spalanego surowca (inaczej zachowuje się mokry, a inaczej suchy węgiel), aż po zmiany mocy bloku energetycznego wynikające z zapotrzebowania zgłaszanego przez odbiorców.

Skąd pomysł na stworzenie tego produktu? - Firma od początku swojego istnienia (powstała w 1991 r.) tworzyła aplikacje dla rynku energetycznego. Dzięki temu byliśmy w stanie zidentyfikować problemy, których rozwiązanie, z perspektywy elektrowni miało kluczowe znaczenie - mogło znacząco poprawić ich efektywność. Pod koniec lat 90 wymyśliliśmy innowacyjne rozwiązanie optymalizujące proces spalania w kotłach energetycznych - opowiada Konrad Wojdan, koordynator projektu SILOII. To oprogramowanie, będące pierwowzorem SILOII, zostało wdrożone w ponad 100 miejscach na całym świecie. Program ten dawał  firmom, które go wdrożyły, spore korzyści, ale miał też wady - do tego, by tę technologie wdrożyć potrzeba było sporo czasu i pracy programistów. Zespół inżynierów z Transition Technologies podjął więc pracę nad opracowaniem rozwiązania, które by to robiło samo. Rozpoczęły się one w 2005 - 2006 roku. Stworzenie pierwszej wersji  programu zajęło mniej więcej rok, z tym, że produkt od tego czasu jest stale rozwijany. Swoim klientom firma dostarcza jego uaktualnienia, opracowane dzięki doświadczeniom zdobytym w czasie kolejnych wdrożeń.  - Wyeliminowaliśmy wady poprzedniego narzędzia. To obecne jest w dużo większym stopniu zautomatyzowane. Dzięki temu czas jego życia jest dłuższy, mniejsza jest też potrzeba ingerencji z zewnątrz - opowiada Konrad Wojdan.

SILO IIjest tańszym i mniej kłopotliwym rozwiązaniem z perspektywy elektrowni. Różnica jest bardzo duża - dzięki temu, że oprogramowanie uczy się samo w trakcie normalnej pracy elektrowni, w której jest ono zainstalowane, nie musi ona np. dostosowywać poziomu produkcji na potrzeby uczenia się systemu, co stanowiło jeden z bardziej uciążliwych minusów poprzedniego systemu.

Koszt pozyskania tego oprogramowania z perspektywy odbiorcy to 50 tys. dolarów (tyle kosztuje licencja plus wdrożenie). Elektrowniom opłaca się jednak wydać te pieniądze, ponieważ dzięki stosowaniu tego narzędzia mogą po pierwsze płacić niższe kary za emisje szkodliwych substancji do atmosfery, a po drugie - zwiększać efektywność - dzięki podniesieniu sprawności kotłów energetycznych. W zależności od warunków - zarówno technicznych odnoszących się do samej elektrowni, jak prawnych (wysokość kar za zanieczyszczanie środowiska) - wydatki poniesione na zakup SILOII zwracają się zwykle już w okresie 0,5-1 roku. Jak dotychczas firma zakończyła wdrożenie tego systemu w 22 lokalizacjach - 7 z nich to elektrownie w Polsce, 10 w USA oraz 5 w Azji - na Tajwanie i w Korei Południowej. Są to wdrożenia już zakończone, a kolejne są jeszcze w toku.

Jak trudno jest sprzedać tego typu technologię? - Pozyskanie klientów było o tyle proste, że nie startowaliśmy od zera - działaliśmy już na tym rynku wcześniej, wiedzieliśmy do kogo pójść - mówi koordynator projektu.

Istotną rolę odegrała współpraca przy projektach robionych na zlecenie elektrowni zarówno w Polsce, jak i za granicą z koncernem Emerson Process Management. Transition Technologies współdziała z tą firmą już od początku lat 90. Na to, na ile same elektrownie zainteresowane są zakupem w dużym stopniu wpływają regulacje prawne dotyczące ochrony środowiska. Im ostrzejsze one są, tym bardziej inwestycja ta jest opłacalna dla producenta energii. Przy ostatnich pracach nad rozwijaniem systemu SILOII (stworzeniu SILO II) Transition Technologies postanowiła skorzystać z funduszy unijnych - złożyła wniosek o udzielenie kredytu technologicznego (działanie 4.3 PO IG) i w kwietniu 2010 roku podpisała umowę.  Po udokumentowaniu przychodów z tego projektu otrzymać ma premię technologiczną w wysokości ponad 160 tys. zł, co stanowi 50% kwalifikowanych wydatków.

Co dalej? Firma z jednej strony stara się wciąż ulepszać swój produkt - tak by stawał się on coraz bardziej innowacyjny i przyjazny dla użytkowników, z drugiej - przymierza się do sprzedawania go przedsiębiorstwom z innych branż - petrochemicznej, chemicznej, gdzie również mógłby on być bardzo ciekawym, proekologicznym narzędziem pozwalającym na obniżenie kosztów.

Energetyka to zresztą tylko część działalności Transition Technologies. Zatrudniająca około 300 osób firma ma w swojej ofercie szereg produktów informatycznych skierowanych do przedsiębiorstw z wielu sektorów, nie tylko energetycznego czy gazowego, od których zaczynała. Na przykład tworzy i utrzymuje systemy informatyczne służące do zarządzania cyklem życia produktów. Od 2002 roku ma w swojej strukturze Centrum Teleinformatyczne, specjalizujące się w tworzeniu rozwiązań e-business. Rozbudowuje stworzone w 2006 roku w Łodzi biuro programistyczne Poland Solution Center - w niedawno wybudowanym nowym obiekcie znajdzie zatrudnienie około 50 informatyków. Od sierpnia zeszłego roku firma ma status Centrum Badawczo-Rozwojowego.

Opracowanie: Portal rolniczy agror.pl

Źródło: Portal Innowacji

Portal Rolniczy Agror - www.agror.pl


Data publikacji w serwisie: 2011-04-01
Strony: 1


Reklama