Wiadomości rolnicze
Ciemne chmury zebrały się nad fermami kur niosek.
Czy rolników będzie stać na wdrożenie unijnych przepisów w 2012 roku?
Los rolników tak samo jak ich kur stoi pod znakiem zapytania. Z braku funduszy będą zmuszeni do zamknięcia swoich ferm. Nie wielu bowiem stać na zastąpienie tzw. bateryjnych klatek większymi.
Unia Europejska postanowiła położyć kres dotychczasowym warunkom hodowli. Kury nioski zamknięte są bowiem w małych klatkach bez dopływu promieni słonecznych, nie wspominając już o możliwości grzebania w piasku, a gdy przestają już nieść jaja kończą swój marny żywot w ubojni drobiu. Ma się to jednak zmienić wraz z rokiem 2012. Niestety polscy rolnicy nie są na to gotowi. Wiąże się to bowiem z horrendalnymi kosztami, na które po prostu ich nie stać. Zdaniem rolników, takie przedsięwzięcie miałoby szanse powodzenia 10 lat temu. W odpowiedzi na te obawy polski rząd wystąpił 8 lutego w sprawie przedłużenia terminu o kolejne 5 lat. Do tej pory jednak nie znaleźliśmy sprzymierzeńców wśród krajów członkowskich. Powodem może być chociażby fakt, że państwa takie, jak Austria czy Niemcy zdążyły już przystosować klatki do unijnych wymogów. Ponadto odraczanie tego terminu wpływa niekorzystnie na zapewnienie dobrostanu zwierząt.
Rolnicy tłumaczą się, że wymiana klatek przy chociażby 3 kurnikach pochłonie aż 2 mln zł, a przecież produkcja jaj nie jest zbyt dochodowa. Banki nie chcą udzielać kredytów na ten cel, nie ma także dotacji w tym kierunku. Rolnicy w obliczu takiej sytuacji zapowiadają zamknięcie wielu ferm. Czyżby była to zapowiedź czasów, gdzie jajka będą stanowić towar deficytowy, na który będą sobie mogli pozwolić tylko nieliczni.
Stanowisko ekologów jest jednoznaczne. Ich zdaniem rolnicy mieli sporo czasu, by przestawić się na ekologiczną hodowlę. Klienci sami pokazują czego oczekują. Dowodem jest chociażby Wielka Brytania, w której 40% jaj pochodzi od kur wolnego chowu.
KŻ
Portal Rolniczy Agror
Portal Rolniczy Agror - www.agror.pl
Reklama
|
|


