Wiadomości rolnicze
Projekt ustawy złożony przez resort zdrowia oraz finansów proponuje nowe rozwiązanie dotyczące naliczania składek.
Zdaniem rządu składka zdrowotna dla rolników powinna być naliczana w zależności od minimalnej pensji, a nie jak dotychczas od cen żyta.
Jest to niewątpliwie stabilniejszy wskaźnik niż średnia cena skupu żyta ogłaszana przez GUS, która w dodatku znacznie maleje w ostatnich latach. Składka miałaby wynosić 9% minimalnej pensji i byłaby płacona przez budżet państwa. Dzięki temu do kasy NFZ trafiałoby ok. 1,2 mld zł więcej w skali roku.
Wszystko wskazuje na to, że propozycja nowelizacji ustawy zostanie przyjęta. Większość z posłów wydaje się popierać pomysł. Jednakże pojawiają się także głosy sprzeciwu. Ubezpieczeni w ZUS opłacają składki na podstawie uzyskiwanego dochodu, dlaczego więc rolnicy nie mieliby tego czynić. Propozycja rządu miałaby rację bytu, jeżeli zostałby również opracowany system obliczania podatku dochodowego dla rolników. Bowiem dopiero na jego podstawie racjonalne byłoby naliczenie składki emerytalnej i zdrowotnej. Często spotykamy się z sytuacją, kiedy pracownicy ubezpieczeni w ZUS finansujący leczenie rolnika są mniej zamożni od niego samego. Nieekonomiczne jest także dopuszczenie do sytuacji, w której państwo poprzez dotowanie ubezpieczeń rolników nie motywuje starszego pokolenia, aby przeszli do innego sektora usług i ubezpieczyli się w ZUS. W skutek czego młodzi ludzie chętnie pozostawiają swoich rodziców w gospodarstwach.
Proponowana nowelizacja może zwiększyć dochody NFZ, ale czy nie obciąży tym samym budżetu państwa? Zdaniem Związku Miast Polskich rozwiązaniem byłoby włączenie rolników do podobnego sytemu co zusowski, czyli w oparciu o płacenie składek na ubezpieczenie społeczne.
KŻ
Portal Rolniczy Agror
Portal Rolniczy Agror - www.agror.pl
Reklama
|
|


